Po mojemu: 5 prostych sposobów, by poczuć się dobrze.

pexels-photo (1)

Zły dzień? Zły tydzień? Nie przejmuj się, wszyscy to przeżywamy. Na szczęście istnieje kilka szybkich rozwiązań, które pomogą pokonać stres, niepokój i nagromadzone, negatywne uczucia. Dzisiaj chcę się podzielić z Wami moimi pięcioma sposobami na lepszy dzień, kiedy czujemy się źle sami ze sobą.

Zorganizuj sobie czas!

Martwisz się, jesteś zestresowany, obawiasz się początków depresji i czujesz, że tracisz kontrolę nad sobą i swoim życiem? Nieoczekiwanie wszystkie emocje w środku tworzą mętlik? Wiele naszych emocji nasila się w określonej chwili, co oznacza, że trzeba złapać oddech i dać im nieco „rozejść się po kościach” – uzyskując względny spokój jesteśmy w stanie zobaczyć, że wcale nie były tak straszne jak nam się wydawało. Zamiast zamykać się w sobie, zatrzymywać i skupiać na problemach spróbuj znaleźć sobie absorbujące zajęcie. Może Twoje szafy wymagają przeorganizowania lub od wielu miesięcy miałaś ochotę spróbować wykonać kilka ciekawych, kulinarnych smakołyków, a nigdy nie miałaś na to czasu? Pozwól umysłowi zająć się czymś innym, odzyskaj kontrolę nad sobą i emocjami, stań twardo na nogach i nie pozwól uczuciom bezwiednie Tobą targać.

Wyjdź na zewnątrz!

Jest udowodnione naukowo, że przebywanie na łonie natury dobrze wpływa na nasz organizm. Ostatnie badania przeprowadzone przez Universitet z Essex wykazały, że aż 71% uczestników badań mniej odczuwało objawy depresji przebywając sporo na świeżym powietrzu i wchodząc w kontakt z przyrodą. Zgodnie z danymi pochodzącymi z Medical Daily, inne badania wykazały, że takie momenty wywołują znaczną poprawę energii, poprawiają ogólne samopoczucie i podnoszą poziom zdrowia psychicznego. Jeśli więc masz zły dzień, wykorzystaj wolną chwilę na długi spacer po okolicy, bez towarzyszenia przedmiotów, które mogą Cię rozpraszać.

Posłuchaj muzyki, która Cię uszczęśliwia!

Jeśli dopadły Cię złe emocje zrezygnuj z melancholijnych, rzewnych utworów – postaw na te neutralne lub takie z którymi wiążesz jedynie pozytywne, radosne skojarzenia. Wiele badań potwierdziło, że słuchanie muzyki faktycznie wpływa na nastrój. Jeśli potrzebujesz inspiracji sprawdź np. aplikację Spotify i listy utworów o nazwach „Happy Dance Beats”, „Happy Hits” czy po prostu „Happy” lub na Youtube wyszukaj „Feeling Happy” albo „Happy Music” – jest ich pełno!

Zapisz się na zajęcia grupowe!

Wiem, że powtarzam to do znudzenia, ale spróbuj chociażby zajęć jogi lub pilates, garncarstwa, malarstwa (albo jakichkolwiek innych!) nawet w małej grupie. Już po kilku sesjach odczujesz korzyści zarówno fizyczne jak i psychiczne. Takie lekcje zmuszają Cię do skupiania się na danym momencie, konkretnym ćwiczeniu i nie pozwalają się rozpraszać. Uważam, że praca w grupie – nawet obcych sobie ludzi – ma ogromny wpływ na co jak się czujemy i jaki mamy stosunek do otoczenia. Trudno jest ciągle czuć się okropnie, kiedy wspólnie z innymi osobami przeżywamy jakieś doświadczenie. Warto w taki sposób oczyścić, odświeżyć umysł i złapać nieco dobrej energii na gorsze chwile.

Skup się na chwili obecnej!

Prawie wszystko czym się martwisz i przejmujesz dotyczy albo wspomnień związanych z przeszłością, albo przewidywań na temat przyszłości. Nawet, gdy w chwili obecnej jest całkowicie dobrze! Jedyna rzecz, która sprawia, że źle się czujesz w tej chwili jest to fakt, że myślisz o przeszłości i przyszłości, a nie o chwili obecnej. Negatywne myśli, które kumulują się w głowie ciężko jest z niej wyrzucić. Skuteczne mogą okazać się krótkie ćwiczenia oddechowe – oddychaj bardzo głęboko przez około cztery sekundy, a następnie wstrzymaj oddech na około cztery sekundy. Kontroluj oddech w taki sposób przez kilka minut, aż poczujesz jak opuszczają Cię złe emocje i stres. Pamiętaj, że wspomnienia to tylko przeszłość, która już minęła, a coś w przyszłości może się zdarzyć lub nie – więc nie ma potrzeby się nad tym zastanawiać. A nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to przecież poradzisz sobie z tym, jak zawsze!

A jakie są Wasze sposoby na to, aby poczuć się lepiej? Jak walczycie ze złym nastrojem? Jakie macie metody na wyparcie z głowy negatywnych emocji? Podzielcie się swoimi radami w komentarzach!

facebooktwitterpinteresttumblr
  • mdaniel.blog.pl
    ja włączam swoją ulubioną muzykę i tańczę, macham głową by poczuć stan nieważkości i rzucam kończynami w powietrze by sprzeciwić się grawitacji, która przygniata problemami dnia codziennego
  • Zgadzam się z tym, że warto wyjść na zewnątrz! Jak człowiek trochę się dotleni to od razu inaczej myśli, bardziej pozytywnie :)
  • Karolina Żynda
    Z organizacją czasu to ja zawsze mam problem :) tak jak z resztą ze skupianiem się na chwili obecnej zawsze ganam myślami do przodu i tylko się zamartwiam i niepotrzebnie stresuje… Ale muzyka to mój złoty środek to zawsze poprawia mi humor. :)
    • Ja znów mam odwrotnie, zbyt często wracam myślami do przeszłości i się nią zadręczam, zamiast żyć chwilą obecną… niestety, zmiana myślenia wymaga regularnej pracy nad sobą, a na to zwykle brakuje nam cierpiliwości i czasu.
  • Anna
    Ja przeważnie sprzątam, przeglądam wyprawkę dla maleństwa, gotuję coś dobrego. Czyli łączy się to poniekąd z Twoimi radami. Muzyka pomaga mi też bardzo, a szczególnie ta piosenka https://www.youtube.com/watch?v=Z8SPwT3nQZ8
    Bardzo pozytywnie jestem nastrojona po zajęciach w szkole rodzenia to w sumie właśnie takie wspólne spędzanie czasu w grupie. :)
    • Aż się boję wahania nastrojów pod wpływem hormonów podczas ciąży, ja i bez tego mam niezłe skoki z mega-radości do ultra-smutku :)
  • Bardzo fajne rady i trafne, bo teraz czas jesiennych depresji, a za chwilę dopadnie nas przedświąteczny stres i lęk przed ratami kredytów, które część Polaków pozaciąga na Święta… Mi – w złych chwilach – pomaga… makijaż :) Może to głupie, ale jak się ogarnę, zrobię na bóstwo nawet jak nigdzie nie wychodzę, od razu mam +10 do samooceny 😉
    • Oooo, myślałam że tylko ja tak mam. Jak złapię „doła” i mam wszystkiego dość, a najbardziej nie chce mi się patrzeć na siebie w lustrze, to biorę cały kuferek kosmetyczny jaki mam i wymyślam, co by tu ciekawego stworzyć na swojej twarzy. I wiesz, faktycznie – to pomaga! :)
  • wszystko fajnie, ale jak sie ma naturę zamartwiacza (jak ja), to te sposoby (bo wszystkie stosuję) pomagają na krótko…

    mi lepiej od muzyki pomaga godzinka ćwiczeń :)

    • To akurat znam z autopsji. Kiedyś też radziłam sobie ćwiczeniami… ale odkąd zrobiło się zimno i bieganie kończy się co najmniej przeziębieniem to niestety uciekam się do podjadania, a to wiadomo jakie ma efekty i koło się zamyka. Niestety w okresie jesienno-zimowym spadki nastroju to chyba norma…