Łatwo jest zrobić sobie listę zmian, które chcemy wprowadzić, ale znacznie trudniej jest ją wprowadzić w życie. Często zdarza się, że robiąc sobie bilans pod koniec danego okresu (miesiąca, kwartału) stwierdzamy, iż wyrzuciliśmy znaczną część pieniędzy w błoto kupując zbędne przedmioty, wstawaliśmy zbyt późno lub nie ćwiczyliśmy tak często, jak powinniśmy. Jak się okazuje, zmiany nawyków na te dobre znacznie przybliżają nas do realizacji zamierzonych celów i pozwalają nam pozostać skoncentrowanym i zorganizowanym na wielu płaszczyznach życia. Na które z nich warto zwrócić uwagę, by poprawić jakość swojego życia? Swoją listę zgromadziłam poniżej.
1. Utrzymuj wokół siebie porządek.
Codzienne, niewielkie porządki, organizacja przedmiotów w najbliższym otoczeniu czy nawet zasłanie łóżka potrafią spowodować, że poczujemy się znacznie lepiej. Nie musimy się wtedy obawiać niespodziewanej wizyty gości, sprawiają że jesteśmy bardziej wydajni, pozwala na lepszy sen zarówno w nocy jak i w czasie drzemek, a nawet pomaga lepiej dogadywać się z osobami w naszym otoczeniu!
Oczywiście nie mówię tutaj o sprzątaniu całego domu od podłogi aż po sufit co dzień przez kilka godzin, ani nawet o codziennym wycieraniu kurzy czy odkurzaniu. Wystarczy zebrać rzeczy, które zgromadziły się dookoła i odłożyć je na miejsce – na przykład schować wyschnięte naczynia do szafki w kuchni, a brudne pozmywać – to na prawdę potrafi zrobić wielką różnicę. Najważniejsze, by utrzymać bałagan w ryzach i nie pozwolić mu się zanadto rozprzestrzeniać w naszym otoczeniu.
Jak wykształcić taki nawyk? Wystarczy wykorzystać minutnik znajdujący się w telefonie lub na piekarniku i ustawić go na 15 minut, które poświęcisz na ogarnięcie najbliższej przestrzeni – poprawienie poduszek na łóżku, opróżnienie zlewozmywaka, powycieranie blatów, poprawienie krzeseł czy podlanie kwiatów. U mnie również dużo zmieniło przyzwyczajenie się do szybkich porządków wieczorem, przed snem – znacznie przyjemniej jest obudzić się rano w uprzątniętym mieszkaniu, niż takim który wymaga walki o przetrwanie w drodze do łazienki czy kuchni!
2. Świadomie zarządzaj swoimi pieniędzmi.
To jeden z najlepszych i najskuteczniejszych nawyków ludzi sukcesu. Określone wydatki także mogą stać się przyzwyczajeniem, które warto w sobie wykształcić – ponieważ jeśli dotrzemy do momentu, w którym będziemy wydawać fundusze na każdą zachciankę, nasze finanse mogą bardzo szybko wymknąć się spod kontroli, co z kolei tworzy dodatkowy bałagan w życiu.
Częste wyjścia ze znajomymi do pubu, klubu lub restauracji to także skuteczny lejek, przez który kolejne złotówki uciekają z portfela. Owszem, warto spędzać z nimi czas, ale można to zrobić w mniej kosztowny sposób – na przykład wychodząc na spacer, rower czy basen, co dodatkowo przysłuży się naszemu zdrowiu!
Warto także co dzień kontrolować stan swojego konta, to uświadamia ile zostało nam jeszcze środków i pozwala zaplanować wydatki aż do uzyskania kolejnych wpływów. U mnie sprawdza się także metalowa (prawie pancerna) puszka, do której wrzucamy monety pięciozłotowe po każdym powrocie z zakupów – dzięki temu za jakiś czas, po jej rozbrojeniu będziemy mieć zgromadzone dodatkowe środki finansowe, przykładowo na wymarzone wakacje.
3. Dbaj o nawodnienie organizmu.
Z pewnością słyszeliście już o wielu korzyściach płynących z regularnego wypijania co najmniej 1,5 litra wody w ciągu dnia. Większa ilość energii, napięta i ujędrniona skóra czy lepsze trawienie to tylko kilka z nich. Nie oznacza to oczywiście, że każdy z dba o systematyczność w tej kwestii. Zacznijmy od przyzwyczajenia organizmu do wypijania co rano po przebudzeniu szklanki wody ze świeżo wyciśniętym sokiem z połówki cytryny. Osiem szklanek wody w ciągu całego dnia wypijane w jednakowych odstępach czasu okażą się tak na prawdę całkiem zwyczajną ilością!
O tym, jak istotne jest unikanie odwodnienia pisałam już wcześniej na blogu – niedobór płynów w organizmie może wywołać zmęczenie, rozdrażnienie, a nawet wzmagać nasz apetyt! Niestety zamiast opcji niegazowanej i mineralnej mamy tendencję do sięgania po napoje kolorowe lub co gorsze, gazowane które dodatkowo wpływają negatywnie na nasz organizm. Dla mnie najwygodniejszym sposobem jest butelka z dzióbkiem, która stoi obok mnie na biurku i którą staram się regularnie napełniać – dzięki temu sięgam po nią mimowolnie podczas codziennych czynności.
Warto pamiętać, że wody na świecie jest co raz mniej, a spora część ludzkości ma do niej znacznie utrudniony dostęp – starajmy się zatem doceniać to, co posiadajmy i korzystajmy z niej w 100%!
4. Zaplanuj każdy dzień.
W większości przypadków osoby, które odnoszą sukcesy na różnych płaszczyznach życia zwykle osiągnęły to w wyniku realizacji założonego wcześniej planu. Stwórz swój własny terminarz, ułóż codzienną listę zadań do wykonania, a kalendarz wykorzystaj jako mapę celów.
Znajdź czas, aby stworzyć najwygodniejszy dla siebie harmonogram, w którym zawrzesz takie czynności ćwiczenia, sprzątanie, gotowanie i czas wolny dla siebie. Na początku realizowanie go może wydawać się nieco śmieszne, ale zapewniam, że gdy stanie się to nawykiem – będziesz mógł bez problemu zaplanować z wyprzedzeniem nawet cały tydzień. Pomaga to także wykształcić w sobie umiejętność mądrego zarządzania czasem.
U mnie najlepiej sprawdziło się planowanie wieczorem, przed pójściem spać – znacznie lepiej się wysypiam od czasu, kiedy mam świadomość tego, jak będzie wyglądać mój kolejny dzień i przestałam się tym podświadomie stresować.
5. Wstawaj wcześnie.
Na szczęście należę do osób, które nie mają problemów z pobudką i opuszczeniem łóżka nawet bladym świtem. Oczywiście nie zawsze tak to wyglądało, ale wiem, że jeżeli chcę w danym dniu osiągnąć wszystko co wcześniej sobie zaplanowałam, to wczesne wstawanie pozwoli mi na realizację planów bez pośpiechu.
Ustawiam swój alarm na tę samą godzinę w ciągu całego tygodnia, nawet w weekendy. Oczywiście nie polecam przestawiania się z pobudki o 9 na pobudkę o 6, ale wystarczy przesunąć budzik o 10 minut wcześniej każdego dnia, aby różnica nie była aż tak mocno odczuwalna. Starajcie się zasypiać o podobnej porze lub wcześniej, jeśli potrzebujecie więcej snu, zamiast „nadrabiać” pozostając w łóżku dłużej o poranku.
Może to być jeden z najtrudniejszych nawyków, z jakiego wyrobieniem przyjdzie Wam się zmierzyć, ale gdy już się uda, będziecie się zastanawiać dlaczego nie zrobiliście tego wcześniej – osoby, które wcześniej wstają są znacznie bardziej produktywne i mają więcej czasu na efektywne wykorzystanie każdego dnia!
6. Przygotuj się na sukces wieczór przed nim.
To przyzwyczajenie podobne do wczesnego wstawania, które pomaga jeszcze lepiej zorganizować swój czas. Odpowiednie przygotowanie się przed snem pozwala uniknąć porannej bieganiny i obaw o to, że o czymś zapomnimy. Mnie udało się wyrobić w sobie nawyk przygotowania ubrań do wyjścia wieczór wcześniej, a także zaplanowania tego co zjem na śniadanie i wezmę ze sobą jako posiłek w pracy. Teraz, przed snem zrobienie tego zajmuje 10-15 minut, natomiast w porannym chaosie trwało to nawet pół godziny! Upewnijcie się, że wasze torby i torebki są odpowiednio spakowane, klucze domu lub mieszkania leżą w widocznym miejscu. Znacznie szerzej ten temat poruszyła Magda z bloga OptiMiss tutaj, zajrzyjcie!
7. Nie zapominaj o aktywności fizycznej.
Skuteczni w działaniu, szczęśliwi i produktywni ludzie zwykle dbają o regularne zażywanie ruchu każdego dnia. Nie musi to oznaczać przebiegnięcia codziennie dystansu 10 kilometrów (chyba, że masz na to ochotę!), ale wystarczy zaparkować samochód nieco dalej od pracy, przejść się do niej pieszo lub wybrać schody zamiast windy, a do tego wykonać krótki program ćwiczeń z Youtube lub poskakać na skakance w domu.
Na mnie niezwykle motywująco działają aplikacje na telefon, które mierzą nasze osiągnięcia sportowe, jak przebyty dystans czy czas, który poświęciliśmy na realizację wybranej aktywności fizycznej. Widzę, ile danego dnia udało mi się zrobić, a ile jeszcze muszę z siebie dać, by uzyskać zamierzony efekt.
8. Odpoczywaj.
Chociaż spędzanie czasu z bliskimi osobami jest najważniejsze, to nie można również zapominać całkowicie o swoich potrzebach. Trzeba również wiedzieć, kiedy dobrze jest zrobić sobie przerwę i o siebie zadbać. Oczywiście nie musi to oznaczać dnia w SPA czy kolejnych zakupów. Ciesz się z małych rzeczy – filiżanki kawy, spaceru w ciepły dzień czy kilku chwil na kanapie z ulubioną książką w rękach. Traktuj każdą przyjemność jak nagrodę dla siebie za dobrze wykonaną pracę.
Wykonaj relaksujące ćwiczenia, posłuchaj ulubionej muzyki, weź ciepłą kąpiel z olejkami eterycznymi lub solami, delektuj się kawałkiem gorzkiej czekolady lub pysznym owocem – cokolwiek by to nie było – stwórz sytuację, w której poczujesz świadomość, że robisz dla siebie coś specjalnego.
Jakimi dobrymi nawykami, które pozwalają Wam lepiej radzić sobie z codziennym życiem i obowiązkami możecie się pochwalić? A może macie uciążliwe przyzwyczajenia, których chcielibyście się pozbyć? Czy spróbujecie wprowadzić zmiany w swój harmonogram dnia, by lepiej go wykorzystać? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach, mam nadzieję, że wywiąże się ciekawa dyskusja!
Przypominam również o konkursie, w którym możecie wygrać ciekawe nagrody!








Po drugie – dzięki za odesłanie 😉
Po trzecie – od wtorku ruszamy z wcześniejszym wstawaniem – tak jak napisałaś, małymi kroczkami 😉
odkąd pamiętam jestem sową. na studiach przestawiłam się na wczesne wstawanie i wcześniejsze pójście spać, ale nie jest to zgodne z moim biologicznym zegarem i tak czy siak nie byłam tak efektywna, jak zwykle jestem w godzinach nocnych. no cóż