Po mojemu: wrzućmy na luz!



Cześć i czołem – wraca dawno nie widziana seria „Po mojemu” – dzisiaj: wrzućmy na luz! Przygotowałam dziś dla was garść pomysłów, które pomogą każdemu z nas nieco zmienić swoje życie – zwolnić i zacząć czerpać z niego radość. Zapraszam do lektury części pierwszej – część druga pojawi się pod koniec tygodnia!

Przebywanie na świeżym powietrzu

Naukowcy w wielu przeprowadzonych dotychczas badaniach dowiedli, że spędzanie czasu na świeżym powietrzu, na łonie natury przynosi wiele korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Wyjście na zewnątrz może obniżyć ciśnienie krwi, zmniejszyć uczucie stresu lub niepokoju, wspomóc naszą kreatywność i poprawić pamięć oraz koncentrację, zwiększyć odporność i nie tylko.

Inną ogromną zaletą wychodzenia na zewnątrz jest możliwość opuszczenia części codziennego zgiełku. Wyjdź na spacer lub po prostu usiądź na wolnym powietrzu przez kilka minut. To z pewnością dobrze zrobi Twojemu ciału i umysłowi!

Odpoczynek od smartfona

Technologia to cudowna rzecz – ułatwia życie na wiele sposobów i daje nam wiele możliwości wprowadzania innowacji, utrzymania łączności z innymi ludźmi czy kreatywnego tworzenia. Równocześnie może też stać się zbyt angażująca, gdy jesteśmy zawsze „w kontakcie”, zawsze osiągalni, zawsze na bieżąco.

Świetnym sposobem na wyciszenie się i zwolnienie jest właśnie odpoczynek od telefonu. Spróbujmy wyłączyć go początkowo na godzinę, następnie na cały dzień, weekend itp. A może uda nam się przynajmniej wyciszyć niektóre (lub wszystkie!) powiadomienia w telefonie?

Technologia może być wspaniałym dodatkiem do naszego życia, o ile umiemy postawić sobie granice. Warto upewnić się, że gwarantuje ona chociaż minimalną wartość dodaną, zamiast stać się niechcianym odwracaniem uwagi od ludzi i czynności, które mają dla nas większe znaczenie.

Obserwowanie swojego oddechu

Skupienie się na oddechu i „poczucie go” jest formą medytacji – nikt przecież nie powiedział, że musi być ona skomplikowana. Spróbuj usiąść spokojnie i obserwować swój oddech przez 5 minut. Jeśli 5 minut wydaje się zbyt długie, zacznij od 2 minut! Kiedy zauważysz, że twój umysł błądzi (a z pewnością będzie!), spróbuj się skoncentrować jeszcze bardziej.

Dzięki temu, nie tylko uczysz swój umysł, aby był bardziej uważny, skupiając się na równomiernym oddechu. Także świadomie zwolnisz i wyłączysz się z codziennej gonitwy przez kilka minut. 

Oddychanie pełną piersią

Głębokie oddychanie to kolejny świetny sposób na „wyczilowanie” i wrzucenie na luz, zwłaszcza gdy czujemy się przytłoczeni lub zestresowani. Spróbujmy wziąć 3 głębokie oddechy – wdychać powietrze przez nos i wydychać ustami – z pewnością po kilku takich seriach poczujemy rozluźnienie.

Cieszenie się prostymi momentami

Poświęcenie czasu na naukę uważności i delektowanie się małymi chwilami w ciągu dnia to świetny sposób, aby zwolnić i zacząć cieszyć się życiem. Ćwiczmy dostrzeganie tego, co dzieje się wokół, docenianie – na przykład delektowanie się kawą lub herbatą podczas jej picia.

Zamiast robić w trakcie coś, co nas rozprasza – zwróćmy uwagę na kolor, zapach, smak. Za każdym razem, gdy jesteśmy w stanie dodać krótkie chwile uważności do swojego dnia, ćwiczymy zwalnianie codziennego tempa.

wrzućmy-na-luz-fit-na-obcasach

Nie rozpoczynanie dnia w pośpiechu

To, w jaki sposób zaczyna się nasz dzień, zwykle nadaje ton jego pozostałej części. Kiedy zatem zaczynamy go w pośpiechu, często pozostajemy w tym biegu przez resztę dnia. Zwolnijmy, postarajmy się skupić na wykonywanych kolejno czynnościach, nie przeskakując z jednej na drugą bez zastanowienia.

Wstawanie nieco wcześniej

Nawet 15 minut pobudki przed standardowym budzikiem pozwoli nam rozpocząć dzień wolniej. Kiedy nasz dzień jest dłuższy o dodatkowy kwadrans możemy nie tylko uniknąć pośpiechu, ale także włączyć do swojej porannej rutyny rzeczy, które lubimy. Takie, które sprawią, że poczujemy się dobrze i będą mieć pozytywny wpływ na resztę dnia.

Możemy na przykład medytować, czytać, ćwiczyć lub po prostu przez kilka minut w spokoju delektować się ulubionym napojem lub posiłkiem! Jeśli zaczniemy dzień wolniej – poranki staną się znacznie przyjemniejsze. Przez resztę dnia również odczujemy to wolniejsze, bardziej przyjemne tempo.

Skreślenie czegoś z listy rzeczy do zrobienia

Bez względu na to, jak bardzo uprościmy swoje życie, zawsze pozostaną jakieś rzeczy do zrobienia. Jednak jednym ze sposobów wrzucenia na luz jest stworzenie rzetelnej listy „to do” i pozbycie się z niej wszystkiego, co niekoniecznie musi zostać zrealizowane.

Czy na tej liście rzeczy do zrobienia jest coś, co moglibyśmy sobie odpuścić? Musimy nauczyć się ustalania priorytetów, tego w jaki sposób spędzamy czas i rezygnowania z rzeczy, które nie dodają wartości do naszego życia lub po prostu nie trzeba ich robić.

Odcięcie się od zgiełku

Bardzo często zminimalizowanie hałasu w naszym życiu, jest świetnym sposobem na poczucie wewnętrznego spokoju i zyskanie chwili wytchnienia.

Spróbujmy wyłączyć na kilka minut telewizor, muzykę, podcast, radio itp., aby poczuć odrobinę ciszy. Poświęćmy chwilę, aby zwrócić uwagę na to, gdzie jesteśmy, co robimy i co się dzieje wokół nas. W świecie pełnym hałasu cisza czasami naprawdę może okazać się złotem.

Słuchanie, kiedy z kimś rozmawiasz

Innym świetnym sposobem na ograniczenie hałasu i dostrojenie się do tego, co dzieje się wokół nas, jest rzetelne słuchanie, gdy z kimś rozmawiamy. Spróbujmy poświęcić następnej rozmowie pełną uwagę. Ćwiczmy słuchanie, aby rozumieć, a nie tylko odbierać komunikaty.

Ograniczenie chaosu w swoim otoczeniu

Uprzątnijmy swoje otoczenie – nawet gdy wydaje nam się, gdy problem bałaganu nas nie dotyczy. Kiedy mamy mniej rzeczy w domu, mamy tym samym mniej przedmiotów wymagających czasu, energii i uwagi, aby nimi zarządzać. Po prostu posiadanie ich mniejszej ilości daje nam więcej wolnego czasu!

Tutaj sytuacja wygląda podobnie, jak z usunięciem zbędnych pozycji z listy rzeczy „to do” – nie martwmy się na zapas, są sposoby, aby wprowadzić porządek i harmonię do swojego domu, nawet jeśli mamy mało wolnego czasu. Pamiętajmy, że każdy bałagan, który usuwamy z domu, daje więcej czasu, miejsca i energii, którą możemy spożytkować na przyjemności!

Daj znać, jak podobały Ci się moje porady? Czy wprowadzisz jakąś w życie? Chętnie przeczytam Twoje pomysły – zapisz je proszę w komentarzach! Kolejna część wpisu pojawi się w weekend.

(Visited 80 times, 1 visits today)

2 komentarze so far.

  1. Agata pisze:
    Ja często robię sobie taka listę z rzeczami, co nam do zrobienia i wykreślam 🙂 teraz jak jest taka piękna pogoda to staram się jak najczęściej spędzać czas na świeżym powietrzu. Chciałabym jednak mniej czasu spędzać na smartfonie bo niestety ale jestem od niego uzależniona ;p
    • Listy, na których wykreślamy pozycje pozwalają nam uporządkować sobie dzień i… bałagan w głowie 🙂 a co do smartfona i czasu spędzanego z nim w ręku – potwierdzam, niestety to plaga naszych czasów. Trzeba z tym nieco powalczyć 🙂

LEAVE A COMMENT