Jak usprawnić poranną rutynę? Kilka skutecznych lifehacków!

woman-morning-bathrobe-bathroom

Wyobraź sobie następującą sytuację: jest szósta rano, drzemiesz do ostatniej chwili, a czas przeznaczony na poranne przygotowywanie się do wyjścia nieubłaganie się kurczy… Jeszcze zanim wstaniesz z łóżka zastanawiasz się, co ominąć w porannej rutynie, aby zdążyć w wyznaczone miejsce na czas. Mam dla Ciebie coś, co pozwoli nie tylko nie rezygnować z większości czynności, jakie zwykle wykonujesz po przebudzeniu, ale także zaplanować je w możliwie najbardziej efektywny sposób. Sprawdź porcję życiowych lifehack’ów, które sprawią że poranny start stanie się znacznie łatwiejszy (przetestowane na własnej skórze!).

1. Ogranicz swoją makijażową rutynę do minimum. Najważniejsze kroki to korektor pod oczami oraz na niedoskonałości, wyrównanie kolorytu cery lekkim pudrem lub kremem BB, wypełnienie brwi, wytuszowanie rzęs maskarą, delikatny błyszczyk na ustach i pociągnięte różem policzki. Te czynności zajmą Ci dosłownie kilka minut, a sprawią, że nawet po ciężkiej nocy będziesz wyglądać świeżo i dziewczęco.

2. Nie masz czasu na to aby umyć włosy, a suchy szampon właśnie się skończył? Spróbuj prostego, typowo jesiennego trick’u i nałóż na głowę kapelusz – nie tylko na chwilę zatuszuje nieświeżą fryzurę, ale przy tym będzie wyglądać stylowo.

3. Manicure na ostatnią chwilę? Świetnie sprawdzi się folia transferowa. Pomaluj paznokcie jakimkolwiek ciemnym lakierem, a następnie odbij na nim niedbały wzorek – każdy będzie wyglądać wystarczająco artystycznie. Całość wystarczy pokryć top coat’em, który schnie ekspresowo i wyrównuje wszystkie niedoskonałości.

4. Szkoda Ci cennych minut na układanie włosów? Wieczór wcześniej po umyciu i przeschnięciu spryskaj je spray’em teksturyzującym, a następnie zwiń w koczek do spania. Rano zaskoczą Cię szalone fale w stylu boho, które wystarczy roztrzepać palcami.

5. Zainwestuj w produkty wielozadaniowe – na przykład kredkę, którą możesz zarówno wypełnić brwi i linię rzęs oraz zrobić kreskę na powiece, albo tint którym nadasz różowy odcień policzkom, a także pomalujesz usta.

red-woman-girl-brown

6. Uwielbiasz czarne kreski na powiekach, a w pośpiechu nigdy nie wychodzą Ci równe? Wystarczy przykleić kawałek taśmy w pożądanym miejscu, a z pewnością „jaskółka” wyjdzie idealna, dosłownie jak od linijki.

7.  Wbrew wszelkim nakazom i zaleceniom nie masz czasu na poranne nawilżenie twarzy metodą wielostopniową, z użyciem tonika, serum i kremu? Spróbuj całonocnych masek, które dzięki intensywnie działającym składnikom zapewnią skórze odpowiednią mięsistość, elastyczność i wygładzenie.

8. Łącz ze sobą różne czynności dla zaoszczędzenia czasu, na przykład po kąpieli wychodząc z wanny lub spod prysznica, nałóż odżywkę – a gdy ona będzie działać umyj zęby. Po 3-5 minutach wystarczy spłukać ją bez konieczności ponownej kąpieli całego ciała. Czekając na zagotowanie wody w czajniku możesz też wykonać ekspresowy makijaż.

9. Chusteczki, chusteczki i jeszcze raz chusteczki! Są świetnym lekarstwem na brak czasu – zarówno te nawilżane do odświeżenia skóry przed nałożeniem porannego makijażu, jak i na przykład złuszczające, które oczyszczą cerę po całej nocy z martwego naskórka.

10. Szorstkie pięty? Zapomnij! Wystarczy, że po wieczornej pielęgnacji nałożysz na stopy grubą warstwę intensywnie nawilżającego kremu, a następnie ubierzesz skarpetki. Rano Twoja skóra będzie miękka, jak po drogich zabiegach u pedicurzystki! 

woman-girl-young-beauty

11. Zreorganizuj swoje kosmetyki – umieść je na toaletce lub biurku, ale wyłącznie te których używasz podczas porannej rutyny. Zaoszczędzisz cenne minuty, które dotychczas traciłaś na odszukiwanie ulubionych z czeluści szuflad i pudełek. Zaplanuj swój makijaż dzień wcześniej!

12. Doskwiera Ci chroniczny, poranny brak czasu – który tracisz na układanie fryzury? Może pora odwiedzić fryzjera i zafundować sobie wygodne, szybkie w opanowaniu uczesanie, które nie będzie pracochłonne i pozwoli Ci zaoszczędzić kilka minut.

13.  Już wybiegłaś z domu i okazało się, że zapomniałaś maskary? Wystarczy nałożyć na rzęsy odrobinę bezbarwnej pomadki, lub wazeliny. Może nie zastąpi w stu procentach tuszu do rzęs, ale sprawi, że będą się one wydawać znacznie grubsze, błyszczące i dłuższe, a przy okazji zaoferujesz im nieco odżywienia w ciągu dnia.

14. Musisz wysuszyć włosy? Zrób to na samym końcu – istnieje ogromna szansa, że po wykonaniu wszystkich wcześniejszych czynności naturalnie utracą nadmiar wilgoci, a tym samym Ty nie stracisz zbyt wiele czasu na proces suszenia ich od zera.

15. Spróbuj odżywek bez spłukiwania, najlepiej tych w formie spray’u. Są szybkie w użyciu, najczęściej dają natychmiastowy efekt no i przede wszystkim nie tracisz cennych minut na to, aby po raz kolejny zawitać do łazienki i wejść w bliski kontakt ze słuchawką prysznicową.

person-woman-girl-blonde

16. Poznaj dobrodziejstwo depilacji przynoszącej długotrwałe efekty – zaprzyjaźnij się z depilatorem lub woskiem. Brak konieczności codziennego pozbywania się nadmiaru owłosienia pozwoli Ci skrócić drastycznie poranną rutynę. Dla osób o nieco większych możliwościach finansowych polecam zwłaszcza rozwiązanie w postaci laserowego usuwania włosków lub fotoepilacji (IPL).

17. Nawilżacz w sypialni to świetna sprawa, zwłaszcza z odrobiną wkroplonego ulubionego olejku eterycznego. Nie tylko zewnętrznie dostarczy cerze nawilżenia, ale także pozwoli pozbyć się zatkanego nosa i suchości w drogach oddechowych. Zapomnisz o popękanych ustach, swędzeniu skóry i bólach zatok.

To tylko część moich lifehacków, które znacznie mogą skrócić czas porannych przygotowań. Dajcie znać, które z nich przypadły Wam do gustu. Czy zastosujecie jakieś u siebie? A może macie swoje własne sposoby, na usprawnienie porannej rutyny? Podzielcie się nimi w komentarzach!

facebooktwitterpinteresttumblr
  • Jestem kosmetyczną hedonistką. Wolę wstać wcześniej 😉
    • Ja chyba tylko na niezwykle ważną okazję… ciężko mnie ściągnąć z łóżka „bez powodu”. 😀
  • W zasadzie to mój codzienny makijaż jest jeszcze prostszy, więc przyśpieszyć się już nie da! :) ale ostatnio porządkując kosmetyczkę doszłam do wniosku, że faktycznie codziennie używam tylko 4 kosmetyków, więc zrobiłam dla nich osobne pudełeczko i teraz nie muszę ich odszukiwać między pędzlami i kolorowymi kredkami. :)
    • No ja wyjęłam z kasetki na kosmetyki tylko to, czego używam na co dzień i trzymam w podręcznej kosmetyczce. Nie masz pojęcia jak dobrze Cię rozumiem i o ile teraz jestem szczęśliwsza, gdy wszystko mam w jednym miejscu i pod ręką. Tylko to czego używam i nic więcej :)
      • Jakiś czas temu wyrzuciłam mnóstwo kosmetyków, część z nich była już nawet przeterminowana albo po protu ani razu nie użyta. Polecam, jest znacznie zleż ogólnie! :)
        • No aż tyle to nie posiadam, by zdążyły się przeterminować, ale mimo wszystko wyznaję zasadę, że lepiej mieć za mało niż za dużo :)
  • Agu
    Mam szczęście, bo nie muszę wstawać rano, z racji nienormowanego czasu pracy, ale niestety, zawsze mam za mało czasu przed jakimś spotkaniem. 😛 Większość trikow sama stosuję od lat. Odnośnie punktu 7, kiedyś użyłam całonocnej maski i źle to się dla mnie skończyło. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy przeżyłam chwilę grozy. 😉 Nawet pisałam o tym na blogu. 😉
    • Ja zbieram na Origins Drink Up Intensive Overnight Mask, bo przy takiej ilości pozytywnych opinii chyba nie może mnie zawieść. Teraz w okresie jesienno-zimowym mam problemy z ciągłym przesuszeniem skóry. A co do trików, niby wydają się oczywiste… ale najczęściej gdy się spieszymy wcale o nich nie pamiętamy :)