A to feler… westchnął seler – czyli dlaczego warto go jeść! Cz. II

celery-1521976_1920

Seler jest rośliną stosunkowo starą – historia pokazuje, że po raz pierwszy znaleziono je jeszcze przed naszą erą, około 1320 roku – w grobowcu faraona Tutanchamona. W starożytnej Grecji liście tego warzywa były używane do tworzenia girland na uroczystości pogrzebowe za zmarłych oraz jako wieńce i korony ofiarowane zwycięzcom bitew. W przeszłości seler jako roślina jadalna był uprawiany głównie podczas zimy i wczesnej wiosny. Ludzie jedli go, aby oczyszczać organizm – wierzyli, że działa on jako naturalna substancja detoksykująca, zapobiegająca chorobom i łagodząca ból. Część pierwszą zalet spożywania selera znajdziecie tutaj. Poniżej natomiast…

Inne profity dla zdrowia płynące z włączenia selera do codziennej diety:

6. Korzystny dla utraty wagi

Seler zawiera bardzo niewielką ilość kalorii, staje się zatem cennym elementem diety każdej osoby, która chce stracić na wadze – przy okazji dostarczając do organizmu wiele ważnych składników odżywczych. Już w niewielkiej porcji dostarczymy sobie całą masę przeciwutleniaczy, elektrolitów, witamin i minerałów nie obciążając przy tym układu pokarmowego.

7. Poprawia trawienie i zmniejsza częstość występowania wzdęć

Nasiona selera zawierają bezwonny i oleisty związek zwany NBP, który ma działanie moczopędne i pomaga organizmowi we właściwej detoksykacji. W badaniach laboratoryjnych na szczurach, objętość moczu była znacznie większa, gdy szczurom podawano ekstrakt z selera w stosunku do grupy kontrolnej. To z kolei przekłada się na znaczne obniżenie ciśnienia krwi – poprawia też jej krążenie w obrębie jelit (niweluje wzdęcia) oraz zapobiega występowaniu obrzęków (zatrzymywaniu wody w organizmie).

8. Zwalcza zakażenia dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym

Seler działa na nas jak naturalny antybiotyk – dzięki już kilkukrotnie wspominanemu ekstraktowi z nasion wpływa śmiercionośnie na groźne, atakujące organizm bakterie. Oczyszcza i detoksykuje układ pokarmowy, tym samym znacznie poprawiając naszą naturalną odporność na czynniki środowiska zewnętrznego.

9. Zapobiega infekcjom dróg moczowych 

Ponieważ seler przyczynia się do zmniejszenia stężenia kwasu moczowego i stymuluje produkcję moczu, skutecznie zwalcza infekcje bakteryjne w obrębie przewodu pokarmowego i układu moczowo-płciowego. Podobnie jak żurawina, znana ze zwalczania zakażeń dróg moczowych, podobnie seler pomaga tym samym dolegliwościom, a także zaburzeniom w obrębie pęcherza moczowego, nerek, a przy regularnym stosowaniu wspiera skutecznie walkę z torbielami w obrębie narządów rozrodczych.

10. Skuteczna broń antyrakowa

Na koniec zostawiłam według mnie najcenniejszą korzyść płynącą z regularnego spożywania selera. W kwestii profilaktyki raka należy on do rodziny takich warzyw jak marchew, seler, koper, pietruszka i pasternak, które zawierają ochronne związek chemiczny zwane poliacetylenem. Badania kliniczne wykazały, że substancja ta niweluje toksyny w organizmie i znacznie zmniejsza zachorowalność w szczególności na raka sutka, raka jelita cienkiego i białaczkę. Poliacetylen zwiększa także odporność, mobilizuje organizm do walki z nowopowstającymi komórkami nowotworowymi i hamuje namnażanie tych zmutowanych. Według Wydziału Nauk Rolniczych Uniwersytetu Aarhus w Danii, poliacetylen wykazał wiele ciekawych rodzajów aktywności biologicznej m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwgregacyjne i cytotoksyczne.

orange-163899_1280

Jak właściwie kupować i przechowywać seler?

Gdy wybieramy seler, upewnijmy się że łodygi są twarde, mięsiste i zawierają dużą ilość cennych soków. Decydujmy się na egzemplarze posiadające liście o jaskrawych, nasyconych kolorach – zawierają więcej witamin oraz minerałów, a przede wszystkim znacznie później zwiędną. Selera nie myjemy od razu po przyniesieniu do domu (to sprawia, że psuje się on znacznie szybciej), natomiast przechowujemy go w suchym miejscu, owinięty w ręcznik papierowy. W lodówce będzie świeży przez nawet 5 do 7 dni – po tym czasie łodygi stają się wiotkie, a zawartość składników odżywczych ulega znacznemu zmniejszeniu. Nie zaleca się również mrożenia go, ponieważ po rozmrożeniu  staje się on papkowaty i traci smak.

W porównaniu do gotowania, pieczenia lub blanszowania selera – przygotowany na parze zachowuje najwięcej nienaruszonych substancji przeciwutleniających. Związki zawarte w nim jak flawonoidy i polifenole są niezwykle delikatne i ulegają zniszczeniu po poddaniu wysokiej temperaturze. Najlepiej zatem jest jeść nać i łodygi w formie surowej lub delikatnie podgotowanej (kilka minut w celu uzyskania miękkości). Poniżej przykładowe przepisy z użyciem selera naciowego.

Mrówki na łódce

Całkowity czas przygotowania: 5 minut
Dla ilu osób: 2-4

Składniki:
1 pęczek selera naciowego
4 łyżki masła z nerkowca
1-2 łyżki rodzynek

Potnij seler na odcinki o długości ok. 10 cm, wypełnij zagłębienie masłem orzechowym, a następnie ułóż „pasażerów łódki”, czyli rodzynki w takiej ilości, jak lubisz.

Sok intensywnie nawadniający

Całkowity czas przygotowania: 5 minut
Dla ilu osób: 2

Składniki:
100 ml wody kokosowej
4 łodygi selera
1 ogórek
1 limonka

Korzystając z wyciskarki lub sokowirówki wyciśnij sok ze składników, a następnie delikatnie wymieszaj z wodą kokosową – wypij od razu.

Zupa warzywna z kurczakiem

Całkowity czas przygotowania: 45 minut
Dla ilu osób: 4

Składniki:
5 szklanek bulionu z kurczaka
3-4 marchewki, obrane
1 cebula, posiekana
3-4 łodygi selera, posiekane
1 cukinia, cienkie plasterki
3 piersi kurczaka
sól morska i czarny pieprz do smaku
50g żółtego sera

Wkładamy kurczaka, marchew, seler, cukinię i cebulę do dużego garnka i zalej zimną wodą. Gotujemy na małym ogniu bez przykrycia, aż kurczak będzie dobrze ugotowany. Wodę odlewamy, a składniki kroimy na drobne kawałki – następnie zalewamy bulionem (warzywnym, drobiowym, wołowym – według uznania), doprawiamy solą oraz pieprzem i gotujemy aż warzywa całkowicie zmiękną. Po nałożeniu na talerze posypujemy odrobiną żółtego sera.

Czy selera należy się obawiać?

Choć alergia pokarmowa na seler nie jest zbyt powszechna, to niestety znajduje się on wśród wąskiej grupy produktów spożywczych, która powoduje poważne reakcje alergiczne u osób uczulonych – bardzo podobne do alergii na orzechy. Osoby uczulone na seler, poddane ekspozycji na zawarte w nim oleje nawet w ciągu kilku minut odczują niebezpieczne skutki uboczne, mogące doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego, zatrzymania krążenia a nawet śmierci. Nasiona selera zawierają najwyższy poziom zawartości alergenów z całego warzywa, które nie ulegają zniszczeniu podczas poddania działaniu wysokiej temperatury – zatem osoby uczulone na nie powinny bezwzględnie go unikać.

Czy znajdują się wśród Was tacy jak ja miłośnicy selera naciowego? Dajcie znać w jakiej najczęściej formie znajduje się on w Waszej diecie. Preferujecie zjadać go w postaci soków, przekąsek czy raczej dań gotowanych? Podzielcie się swoimi ulubionymi przepisami!

facebooktwitterpinteresttumblr
  • Pingback: Maria Smith()

  • Kiedyś nie cierpiałam selera, ale teraz takiego świeżego, chrupiącego mogłabym jeść w nieskończoność :)
    • Ja myślałam, że mogę jeść tylko takiego, który przeszedł przez wyciskarkę – a teraz piję go także w smoothie prosto z blendera 😉
  • Sekrety kobiety
    Oj niee. Nawet mimo szczerych chęci to selera nie jestem w stanie zjeść. Niestety mój organizm jest dosyć wybredny :(
  • Ja jakoś długo nie mogłam się do niego przekonać, a teraz uwielbiam. Co prawda rzadko mogę dopaść świeżutki, ale jeśli się już trafi to mogę chrupać bez końca.
  • Jak ona gotuje
    nie spodziewałam się, że seler ma tyle świetnych właściwości :)
  • Drugą częścią wpisu o selerze przekonałaś mnie jeszcze bardziej, żeby się nad nim pochylić. Te właściwości bardzo do mnie przemawiają i bardzo mi się podoba, że w tych kwestiach właśnie jest pomocny. Przepisy koniecznie do wykorzystania! :)
    • Jeśli masz coś ciekawego z zastosowaniem selera – wrzuć, chętnie wypróbuję :)
    • Cathy
      Ja wam mogę polecić soki – wrzucam selera do wyciskarki, mam Kalorika, wiec nawt jakoś specjalnie go kroić drobno nie muszę i dorzucam jabłko i jest pycha. Dobre jest tez połączenie selera z brokułem, albo marchewką. Takie soki to bomba witaminowa i świetnie wpływają na figurę.
  • Bardzo rzadko kupuję seler, wszystko przez brak nawyku jedzenia tego warzywa. Z doświadczenia wiem, że można się przyzwyczaić na upartego. Tak wprowadziłam do jadłospisu kaszę jaglaną, której wcześniej wcale nie jadłam.
    • Ja do kaszy gryczanej próbuję się przyzwyczaić jedząc makaron gryczany z ulubionymi sosami – jakoś daję radę :)
  • Mój mąż robi przepyszną zupę wołową z selerem naciowym – lekka, pyszna i taka aromatyczna!